Historia

Dni 13-15.1997 miały historyczne znaczenie dla harcerstwa rudzkiego. W tych dniach na zlocie hufca spotkały się gromady zuchowe, drużyny harcerskie, zastępy starszoharcerskie i instruktorzy oraz sympatycy harcerstwa. Okazją do spotkania była uroczystość nadania hufcowi ZHP w Rudzie Śląskiej imienia Łucji Zawady.

Łucja Zawada była przez długi czas instruktorką harcerką i nauczycielką w naszym mieście. Swoją postawą wcieliła w życie harcerskie ideały zawarte w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim. Może być dla młodzieży nie tylko harcerskiej wzorem jak należy postępować w życiu. To jej postać postanowili przyjąć harcerze rudzcy za swojego bohatera, wzór do naśladowania. Cały przedni rok poświęcili na znalezienie dokumentów, dotarcie do osób, które zetknęły się z dh. Lusią. Nie jest to pierwsza uroczystość nadania imienia, gdyż w latach 1972-1990 hufiec nosił imię "Działaczy PPR". W 1972 roku Prezydium Miejskiej Rady w Rudzie Śląskiej ufundowało hufcowi sztandar, na nowy harcerze postanowili sami zapracować. Ten rok nie tylko z tego powodu przejdzie do historii harcerstwa w naszym mieście. Po wielu latach udało się uzyskać prawo własności do Domu Harcerza, wybudowanego w latach 30-tych przez harcerzy. W trakcie załatwiania jest komunalizacja Ośrodka Obozowego w KuĄnicy BrzeĄnickiej, może jeszcze w tym roku będzie miała pomyślne dla harcerzy zakończenie Hufiec ZHP w Rudzie Śląskiej skupia ponad 600 członków nie tylko z terenu miasta, ale również są gromady zuchowe i drużyna harcerska w Bytomiu. ZHP kultywuje tradycje wychowawcze, starając się kształtować harcerskie charaktery zgodnie z wypracowanymi przez ponad 80 lat wartościami. Opracowanie dziejów harcerstwa w naszym mieście nastręcza wiele trudności. Materiały archiwalne komend chorągwi i hufców prawie wcale nie zachowały się. Pozostałych materiałów: pamiętników, kronik, książek pracy, książeczek służbowych, fotografii i innych też nie jest zbyt dużo. Wspomnienia byłych harcerzy mają wartość subiektywną, często są sprzeczne z innymi wspomnieniami i rzeczywistością. Istnienie nie zbyt dużej literatury dotyczącej harcerstwa śląskiego nie sprzyja pracy historyka. Jedynym opracowaniem dotyczącym historii harcerstwa w Rudzie Śląskiej jest praca Komisji Historycznej Hufca pt. "Związek Harcerstwa Polskiego na terenie miasta Ruda Śląska cz. I-lata 1920-1939 i cz. II-lata 1939-1945", które nie jest wolne od błędów. Niestety opracowanie kończy się na 1945 roku. Dotychczas nikt nie podjął się opracowania dalszych dziejów Prawie nic nie wiadomo o działalności harcerstwa w latach 1950-1956 w ramach Związku Młodzieży Polskiej [ZMP] i Organizacji Harcerskiej Polskiej [OH PL]. Na terenie naszego miasta o początkach harcerstwa możemy mówić od 1920r. kiedy powstały pierwsze drużyny.

Do najstarszych drużyn można zaliczyć:
  • męska w Kochłowicach,
  • męska w Bielszowicach - drużynowy Józef Zgraja,
  • żeńska w Bielszowicach - drużynowa Rościsława Bożyńska,
  • męska im. T. Kościuszki w Orzegowie - drużynowy Leon Helm,
  • żeńska im E. Plater w Orzegowie - drużynowa Łucja Szewczyk,
  • męska w Rudzie Śl.- drużynowy Alojzy Stawinoga.

Nie jest to kompletny wykaz, gdyż nie zachowały się żadne wykazy i raporty z tamtych czasów. Wszystkie drużyny podlegały Inspektoratowi Harcerskiemu przy Polskim Komisariacie Plebiscytowym w Bytomiu. W okresie Plebiscytu wszystkie drużyny zarówno męskie jak i żeńskie stanęły do służby. Harcerki i harcerze prowadzili akcję propagandową, pełnili dyżury, zabezpieczali lokale, śledzili ruchy bojówkarzy niemieckich lub pomagali w pracach administracyjnych. Harcerki były łączniczkami, opiekowały się dziećmi z polskich rodzin, aby umożliwić starszym udział w głosowaniu, pomagały starszym i chorym w dotarciu do lokali plebiscytowych. W czasie III powstania starsi harcerze walczyli na terenie Wirku, Pawłowa, Czarnego Lasu, Orzegowie, młodsi wykonywali prace pomocnicze. Udział w walkach wzięło ok.110 harcerzy, często obok swych rodziców.

W III powstaniu zginęli harcerze:
  • Roman Gołąb
  • Maksymilian Drewniok,
  • Rudolf Janda
  • Łucja Helmowa
Po okresie powstań wiele drużyn rozpada się, lecz równocześnie powstają nowe. W trakcie wizytacji terenowych ustalono, że nieprzerwanie działa drużyna w Kochłowicach, której drużynowym był Paweł Zimnol. Po przejęciu części Górnego Śląska przez władze polskie Naczelnictwo ZHP mianuje hm. Wandę Jordanówną komendantem obu chorągwi śląskich: męskiej i żeńskiej.

Następuje żywiołowy rozwój harcerstwa. W latach międzywojennych i 1945-1949 działały osobno organizacje harcerek i harcerzy, podział był do szczebla drużyn.
Na terenie obecnej Rudy Śląskiej rozmieszczenie hufców kształtowało się inaczej niż dzisiaj. Było to częściowo związane z innym podziałem administracyjnym terenu. Od 1924 roku istniały więc odrębne hufce harcerzy i harcerek. Rozmieszczenie Hufców żeńskich przedstawiało się następująco:

Hufiec Nowa Wieś - należały drużyny z Nowej Wsi, Bykowiny, Kochłowic, Bielszowic, Kłodnicy, Halemby, KuĄnicy, Pawłowa, Makoszow i Starej KuĄnicy.
Hufcowymi były:
  • Krenczewska Maria /1924 - 1926/
  • Jakubiec Czesława /1927 - 1930/
  • Zorychcianka Aurelia /1931 - 1933/
  • Kellerówna Felicja /1934 - 1936/
  • Nowarowa Jadwiga /1936 - 1945/
Hufiec Ruda - należały drużyny z Rudy, Orzegowa i Goduli, która w pierwszych latach należała do hufca Świętochłowice.
Hufcowymi były:
  • Baranowska Maria /1924- 1926/
  • Gołębowska Zofia /1927 - 1931/
  • Bielowska Maria /1931 - 1934/
  • Jaśińska Janina /1935 - 1936/
  • Tomankówna Katrzyna /1937 - 1939/
Hufiec Nowy Bytom - należały drużyny z Nowego Bytomia, Chebzia, Czarnego Lasu. W latach 1923 - 1924 dryżyny tego hufca należały do hufca Świętochłowice.
Hufcowymi byli:
  • Młodzianowska /Redlowa 1924 - 1928/
  • Plutówna Kwiryna /1929 - 1931/
  • Dudzianka Maria /1932 - 1934/
  • Pardelówna Helena/1935 - 1937/
  • Zawada Łucja /1938 - 1945/

W zasadzie taki podział przy minimalnych zmianach utrzymywał się do 1945 roku. W sumie we wszystkich 3 hufcach harcerek mieliśmy 23 drużyny harcerskie, w tym 3 starszoharcerskie w Nowym bytomiu, Wirku i Bielszowicach. Było około 890 harcerek. W 22 gromadach zuchowych było około 640 zuchów. dane są szacunkowe i mogą wystąpić tu nieścisłości.

Rozmieszczenie hufców męskich przedstawiało się następująco:
Hufiec Nowa Wieś powstał w 1924 roku - należały drużyny z Nowej Wsi, Bykowiny, Kochłowic, Bielszowic, Kłodnicy, Halemby, KuĄnicy, Pawłowa, Makoszów i Starej KuĄni.
Hufcowymi byli:
  • Niemiec Wilhelm /1924 - 1926/
  • Aleksa Augustyn /1927 - 1929/
  • phm Roman Konicki /1930 - 1933/
  • hm Tomanek Rudolf /1934 - 1939/
Hufiec Bielszowice działał w latach 1928 - 1936 - obejmował drużyny z terenu Bielszowic, Pawłowa, Makoszów. Po likwidacji drużyny wróciły do hufca Nowa Wieś.
Hufcowymi byli:
  • Gałązka Ignacy /1928 - 1932/
  • Sopora Teodor /1932 - 1935/
Hufiec Ruda działał w latach 1924 - 1929 obejmował drużyny z Rudy, Orzegowa i Goduli. Po likwidacji hufca drużyny z Orzegowa i Goduli wróciły do hufca Świętochłowice, Rudy do Nowego Bytomia.
Hufcowymi byli:
  • Hernas Władysław /1925 - 1928/
  • Niczke /1928 - 1929/
Hufiec Nowy Bytom powstał w 1924 roku. Początkowo obejmował tylko drużyny z Nowego Bytomia i Czarnego Lasu, a od 1925 drużyny z Chebzia i Goduli.
Hufcowymi byli:
  • phm Stebelski Zygmunt
  • phm Klakus Ludwik
  • phm Konecki Roman
  • Gomołuch Józef

W 1938 roku w obu męskich hufcach tj. Nowym Bytomiu i Nowej Wsi było 1219 członków w 25 drużynach harcerskich i 13 zuchowych. Zuchów było 291.
W latach międzywojennych we wszystkich drużynach harcerskich zarówno żeńskich jak i męskich celem było wychowanie, zgodnie z ideałami zawartymi w Prawie i Przyrzeczeniu Harcerskim, patriotyczne, społeczne i moralne. We wszystkich sprawozdaniach i zebranych materiałach uwidacznia się wychowanie patriotyczne realizowane poprzez gawędy, wycieczki, obozy, biwaki, spotkania i współpracę z wojskiem, szkołami powstańczymi, poznawaniem historii i aktualnej sytuacji w kraju. Inną formą był udział w uroczystościach państwowych. Harcerze zdobywali wiedzę i umiejętności z zakresu terenoznawstwa, łączności, sygnalizacji, strzeleckie a nawet umiejętności rzemieślnicze, które póĄniej ułatwiały znalezienie pracy. Warsztaty takie zorganizowały drużyny m.in. w Orzegowie i Nowym Bytomiu, Rudzie, Kochłowicach i Bykowinie.
Aby przyjść z pomocom harcerzom w uzyskiwaniu pracy funkcjonowały w latach 1934 - 1937 harcerskie drużyny robotnicze, przez które przewinęło się z naszego miasta około 130 chłopców. Harcerki organizowały uroczystości szkolne, opiekowały się młodszymi dziećmi i starszymi ludĄmi, często prowadziły biblioteki szkolne/ Ruda i Orzegów/.
Drużyny wyjeżdżały na obozy. Harcerstwo utrzymywało bliskie kontakty z innymi organizacjami - sokołem, klubami sportowymi, chórami "Lutnia" i Harmownia".
Dużą pomocą w pracy harcerskiej były Koła Przyjaciół Harcerstwa działające przy hufcach i drużynach. Prezesami byli naczelnicy gmin w Goduli i Nowej Wsi, dyrektorzy kopalń w Bielszowicach i Rudzie, naczelnik stacji PKP w Chebziu.

Nie wszystkim harcerzom, zwłaszcza tym o lewicowych poglądach odpowiadał charakter ówczesnego ZHP. W 1932 roku na terenie Wirku powstała gromada Czerwonego Harcerstwa, należąca do hufca katowickiego. Założył ją i prowadził Rafał Giemza.
W związku z sytuacją międzynarodową harcerstwo podjęło odpowiednie przedsięwzięcia, zwłaszcza z zakresu przygotowań obronnych.

W Organizacji Harcerek od września 1938 powołano Pogotowie Harcerek , a harcerze od 1939 roku. Przygotowanie obejmowało przygotowanie harcerek powyżej 16 lat z 2 dziedzin łączność, samarytanka, opieka nad dziećmi, przygotowanie gospodarcze i kulturalno - światowe. szkolenie harcerzy obejmowało ćwiczenia w posługiwaniu się bronią, obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej, służby obserwacyjnej i meldunkowej, łączności, samarytanki i terenoznawstwa.
Z pomocą w szkoleniu przychodziły wojsko z Czarnego Lasu, powstańcy, Związek Rezerwistów, OPI - pgaz. korzystano z pomocy lekarzy, odbywając ćwiczenia w szpitalach.
Do roku 1939 roku Ruda była terenem przygranicznym. Już w sierpniu 1939 roku harcerze wraz z powstańcami patrolowali miejscowości, a w nocy poszczególne odcinki graniczne oraz strzegli ważnych obiektów. Tak było w Orzegowie, Rudzie, Kochłowicach, Bielszowicach i Nowej Wsi.
Również dochodzi do starć zbrojnych z Freikorpusem w Orzegowie., Rudzie i Bielszowicach. w nocy z 31.08 na 1.09.1939 roku oddziały Freikorpusu dokonały napadów m.in. na kopalnie "Bielszowice", Wawel, Karol, koksowni, stacji kolejowej w Rudzie i wielu innych miejscach.
Polacy napastników przepędzili, zdobyli broń i amunicję. W walkach tych brali udział oprócz wojska powstańcy, harcerze, młodzież powstańcza i strzelcy.
Harcerze pełnili służbę obserwacyjną na wieży "Lech" kościoła w Kochłowicach, dachach urzędów w Nowej Wsi, Nowego Bytomia i na terenie huty. Obserwowali przeloty samolotów i wysyłali meldunki do jednostek wojskowych i placówek samoobrony terenowej. Druhowie patrolowali odcinek drogi z Nowej wsi do Bielszowic, transportowali broń z Katowic do powstańców, patrolowali ulice, stoczyli walki z Freikopursem.
Mimo bohaterskich walk zgodnie z zarządzeniem władz wojskowych obrońcy wycofali się w kierunku Katowic i Krakowa.
Walczyli też w Katowicach, patrolując ulice Mickiewicza, sokolską. Według niektórych informacji na Wieży Spadochronowej byli również harcerze z naszego miasta. Starsi szukali możliwości dostania się do wojska, choć nie zawsze im się udawało. Najczęściej wracali do domu, musieli meldować się na Gestapo. Nieliczni ostrzeżeni uciekają za granicę. Trudno byłoby dzisiaj powiedzieć, ile harcerzy brało udział w pracach Pogotowia. Z relacji tych, którzy żyją i z dokumentów wynika, że około 80 % harcerzy starszych powyżej 15 lat brało udział we wrześniu 1939 roku.
Harcerki miały inne zadania. Zgodnie z programem Pogotowia do obrony stanęły druhny powyżej 15 roku życia, a czasem młodsze, ale tylko na własne żądanie. Zadania w pierwszych dniach września były bardzo zróżnicowane, ale nieraz kierunki działania zmieniano w zależności od sytuacji. Harcerki z kręgu starszoharcerskiego w Nowym Bytomiu pełniły służbę w Urzędzie Gminy. Były łączniczkami miedzy urzędem a powstańcami w Czarnym Lesie i jednostką wojskową stacjonującą w ostatnich dniach sierpnia w Goduli. Sieć telefoniczna była zerwana a z meldunkami docierały harcerki. Łącznikami były harcerki z Bielszowic, Kochłowic i innych dzielnic. W dniach ewakuacji ludności cywilnej pomagały ludziom starszym i dzieciom. Niektóre wykonywały prace administracyjne, zabezpieczały względnie likwidowały dokumenty. Roznosiły powołania mobilizacyjne. Harcerki zorganizowały placówki dla uchodĄców, a po wkroczeniu Niemców zagrożonym pomagały w ukryciu i ucieczce. Wycofały się na kilka godzin przed wkroczeniem Niemców w kierunku Chorzowa i Katowic. Stamtąd do Radszyna, gdzie mieściło się prewentorium dziecięce. Tam w dniach 3 - 7.09.1939 roku opiekowały się dziećmi, uchodzącą ludnością, opatrywały rannych.
W Nowej Wsi wyrzucano i palono kilka tysięcy polskich książek z biblioteki Towarzystwa Czytelni Ludowych. Nocą harcerki wydobywały nie spalone egzemplarze, przenosiły do domów. Uratowano sporo książek, które póĄniej wędrowały od domu do domu polskiego, będąc jedyną polską lekturą.
Różnie potoczyły się losy harcerek i harcerzy z terenu obecnego miasta Ruda Śląska po wrześniu 1939 roku.
Starsi walczyli w wojsku polskim zmobilizowani przed 1.09.1939 roku, nielicznym udało się przedostać po upadku Polski na Zachód, gdzie walczyli w szeregach Polskich Sił Zbrojnych.
Niemcy jako Ślązaków wcielali do armii niemieckiej. Wielu stawiano warunek albo wstąpią do wojska niemieckiego (najczęściej po 1943) albo dostaną się do obozu. Młodszych wysyłano na roboty przymusowe do Niemiec. W ten sposób w Niemczech znalazło się wiele harcerek i harcerzy. Nielicznym udało się uzyskać pracę w miejscowym przemyśle, co nie tylko uchroniło przed wywiezieniem, ale też umożliwiło pracę dla ruchu oporu. Wielu było represjonowanych. Mimo tych represji ani przez moment nie tracili wiary w wyzwolenie.
Już na przełomie września i paĄdziernika niektóre drużyny z Wirku, Rudy i Halemby organizowały regularne zbiórki w formie wycieczek lub spotkań pod pretekstem obchodzonych urodzin. Miało to dodatnie i ujemne strony. Owe masowe spotkania mogły naprowadzić Niemców na ślady harcerskiej konspiracji, dlatego gdy zostały zorganizowane komendy chorągwi i hufców zakazano tych spotkań. W ruchu męskim tylko nieliczne środowiska utrzymywały kontakt z komendą chorągwi.
W Nowej Wsi była drużyna dh. Hugona Niedzieli, w Rudzie dwie drużyny: jedna w centrum, druga w Rudzie Południowej- dh. Karol Emanuel. Poszczególni łącznicy-drużynowi dostarczali meldunki.
Drużyny męskie, nowowiejska i nowobytomska mają na swym koncie działalność wywiadowczą i mały sabotaż. Członkowie nocami zrywali plakaty niemieckie, kolportowali tajną prasę, rozkręcali szyny kolejowe, wydawali gazetki propagandowe, niszczyli niemieckie urządzenia. Współdziałali z innymi tajnymi organizacjami lokalnymi i tymi o zasięgu krajowym jak ZWZ (od 1942 AK), WSK i innymi. Członkowie tych organizacji organizowali w zakładach pracy sabotaż, informowali o ruchach wojskowych pociągów, o sile uzbrojenia placówek niemieckich, nastrojach ludności itp. Dane przekazywano do Komendy Okręgu.
W Nowym Bytomiu organizatorem tajnego harcerstwa był przedwojenny hufcowy Gomołuch. Już w listopadzie 1939 roku zorganizował 4 drużyny po 12 osób w każdej. Chłopcy specjalizowali się w budowie okopów, pracach pionierskich, kolportowali gazetkę "Świt", brali udział w sabotażu w hucie "Pokój".
Poza nimi istniała grupa pod nazwą "KUAD - Jaka", której nazwa powstała od pierwszych liter skrótów nazwisk (A. Kudlek, W. Dąbrowski, K. Janecki). Współdziałali z nowowiejska grupą, tworzącą od kwietnia 1941 roku " Klub Filomatów Polskich", założoną przez grupę uczniów gimnazjum w Wirku, harcerzy : E. Jadwiszczok, J. Zdziebkowki, H. Hadula, H. Heliński, G. Bremer, B. Laudowicz, E. PoaĄiński, T. Sprung, M. Mercik. Organizacja miała statut, powołano zarząd, członkowie prowadzili samokształcenie. teren działania obejmował cały obszar przemysłowy, docierali też do Bielska. Klub wydawał gazetkę "Zorz Wolności", którą póĄniej zmieniono na "Orzeł Biały". Nakład wyniósł 500 egzemplarzy. Prowadzili akcję "żółwia", co oznaczało pracę powoli. Prowadzili akcje sabotażowe przy wielkich piecach i piecach martenowskich, do wytopu wrzucając krzemionkę, co niweczyło cały wytop.
W nocy z 6 na 7 .10.1941 nastąpiło aresztowanie prawie wszystkich członków Klubu. Jego członkowie otrzymali wieloletnie wyroki, które odbywali w obozach aż do wyzwolenia.
W Bielszowicach został założony przez W. Adamczaka "Wieśka" oddział dywersyjny AK skupiający członków AK i harcerzy. Wykonywali akcje zbrojne. Podczas akcji odbicia aresztowanego z więzienia w Mysłowicach wpadają w zasadzkę, w której giną.
W Rudzie działała grupa harcerska z: ks. Machą, J. Gurtlerem, J. Achtelikiem i J.Stargałą. W roku 1941 większość przywódców została aresztowana i Stracona. Organizacja podupadła ale wznowiła działalność w 1942 roku, organizatorem był M. Malina. dotrwała do 1944 roku, kiedy doszło ponownych aresztowań.
W zasadzie w latach wojny i okupacji w każdym środowisku obecnego naszego miasta (poza Kłodnicą, Chebziem i Bykowiną) działały harcerskie organizacje samodzielne lub w połączeniu z innymi nieharcerskimi.
Trzeba zaznaczyć, że wiele organizacji, które początkowo miały charakter harcerski, z biegiem czasu dochodzili inni.
Harcerki zorganizowane były w Środowiskach: Nowej Wsi, Nowego Bytomia, Bielszowic, Kochłowic i Rudy. Na czele harcerek stała Łucja zawada, która należała do kierowniczej piątki konspiracyjnej chorągwi na Śląsku. Powstały zespoły trójkowe, piątkowe nie znające innych grup. Do pracy harcerskiej wciągano tylko pewne osoby oraz nie sporządzano pisemnych meldunków. Taki sposób organizacji uchronił harcerki od wpadki.
Mimo szeroko podejmowanej działalności z naszego miasta zginęło tylko 5 harcerek, zaś harcerzy 54.
Harcerki kolportowały gazetki sprowadzane z Chorzowa, sosnowca, Nowej Wsi, po 1943 roku z Generalnej Guberni Harcerki informowały o przejeżdżających przez Chebzie transportach wojskowych, o miejscowych obozach - przy hucie " Pokój", o więĄniach, którzy pracowali w kopalniach. W kilku domach organizowane były miejsca spotkań łączników w Rudzie, Bielszowicach, Nowej Wsi. Donoszono o produkcji broni w hucie "Pokój", o osobach aresztowanych, prześladowanych. Informacje przekazywano do Komendy Chorągwi Harcerek z siedzibą w Krakowie i władzą ZWZ, a póĄniej AK.
Warto wspomnieć o harcerkach, które współpracowały z ruchem oporu w ramach Wojskowej Służby Kobiet. Były to osoby nieliczne, ale wypróbowane w pracy harcerskiej: Zawada, Tomankówna, Nowarowa. U Ł. Zawady w Ząbkowicach była skrzynka kontaktowa Okręgu Śląskiego.
AK również zorganizowała grupę, która ostrzegła osoby zagrożone aresztowaniem.
Na dużą skalę rozwinęło się czytelnictwo polskich książek, uratowanych wcześniej z bibliotek szkolnych, w formie lotnych bibliotek. Książki te wysłano również do harcerek pracujących w Rzeczy na robotach przymusowych.
Książki pełniły rolę podręcznika nie tylko do języka ojczystego. Po wojnie wiele tych książek trafiło do bibliotek szkolnych. Jako tako zorganizowanego tajnego nauczania nie było, ale czytelnictwo książek było jego namiastką. gdy Niemcy zorganizowali w Oświęcimiu obóz koncentracyjny, harcerki poprzez Patronat zorganizowały akcję "Oświęcim".
Miała ona duży zasięg i na terenie Rudy Śląskiej. Zabierano ciepłą bieliznę, rękawice, żywność i lekarstwa. Zdobywano te rzeczy poprzez wykupywanie kartek żywnościowych własnych i znajomych. Lekarstwa dostarczali lekarze i aptekarze z Kochłowic i Orzegowa. Do pracy przy wykonywaniu rękawic harcerki wciągnęły znajomych prując wszystkie niepotrzebne swetry. Zebrany materiał dostarczano w imiennych paczkach, względnie przez łączniczki do harcerek mieszkających w Brzeszczach, względnie przez wytypowane osoby z Patronatu, skąd były przekazywane do obozu.
W sierpniu 1939 roku zostało rzucone hasło "Gdziekolwiek będziesz organizuj walkę z wrogiem". Znalazło to oddĄwięk w pracy wielu harcerek i harcerzy, głównie tych wysłanych na roboty przymusowe.
Wspomnieć należy o tych harcerzach, którzy przedostali się przez granicę i walczyli na wszystkich frontach.
Takim był druh J. Wróblowski. Walczył On w Palestyni, Syrii, Włoszech, Francji. Do kraju wrócił w 1946r. i włączył się w pracę harcerską.
To dom rodzinny i harcerstwo dało ówczesnej młodzieży takie wychowanie patriotyczne, że gdy przyszła najtrudniejsza próba nie wahali się poświęcić swego życia. Po skończeniu wojny wielu ponownie stanęło w harcerskich szeregach.

Artykuł jest próbą naszkicowania dziejów harcerstwa na ziemiach rudzkich. Trudno w nim zawrzeć ponad 80 lat harcerstwa w naszym mieście. Stąd zostały pominięte pewne sprawy i osoby. Okres po 1945 roku nie został opracowany ze względu na brak materiałów. Dzieje harcerstwa w naszym mieście czekają na swojego historyka.

Autorem tekstu o historii harcerstwa na ziemiach rudzkich jest hm. Aleksander Winnicki


Projekt oraz wykonanie strony: Advélo
© Copyright by ZHP Ruda Śląska | All rights reserved